Jeżeli ktoś w firmie robi tę samą czynność trzeci raz w tygodniu, prawdopodobnie da się ją zdjąć z człowieka. Nie mówię o „sztucznej inteligencji". Mówię o kodzie, który przepisuje stany, dokleja dokumenty, pilnuje ofert i krzyczy, kiedy coś przestaje działać. Na co dzień buduję automatyzacje w firmie, która sprzedaje na Allegro z kilku kont i ma ponad trzy tysiące ofert. To, co opisuję niżej, chodzi tam na produkcji, nie w prezentacji.
Od rozmowy. Opowiadacie, co zjada najwięcej czasu, a ja mówię, co z tego da się zdjąć, co się nie opłaca i od czego zacząć. Zdarza mi się powiedzieć, że automatyzacja się nie opłaca i lepiej zostawić jak jest.
Zwykle nie. Najczęściej chodzi o spięcie tego, co już macie: sklepu, Baselinkera, Allegro, systemu magazynowego, plików od dostawców. Nowy panel powstaje tylko wtedy, kiedy naprawdę brakuje miejsca, w którym zespół może pracować.
Każdy automat najpierw działa w trybie podglądu: zapisuje, co by zrobił, i niczego nie zmienia. Dopiero po Waszej akceptacji przełączamy na ostro, a każda zmiana ma wpis w dzienniku.
Wycena po rozmowie, w 24 godziny, jedna kwota. Małe automaty to kilka dni pracy, większe integracje kilka tygodni. Po wdrożeniu możliwa opieka miesięczna.
Napisz, wycenię w 24 h
Opisz w dwóch zdaniach, co u Was zjada czas albo czego potrzebujecie. Odpiszę wprost, czy da się to zrobić, ile to zajmie i co bym zrobił najpierw. Bez zobowiązań.
Przejdź do formularza